W codziennej pracy jako terapeuta manualny widzę, jakie wiele dolegliwości w naszym ciele powstaje na skutek stresu, napięcia i nieumiejętności odpoczynku. Jak sobie z tym poradzić?

Przyszła do mnie ostatnio Agnieszka, 40-latka. Sprawna fizycznie, energiczna, szczupła, zdrowa. Pracuje zawodowo, ma rodzinę, dzieci. Ot, zwykłe życie bez większych traum. I zwykle w jeden weekend w miesiącu, czasem dwa, cierpi na chroniczne bóle głowy, nie pozwalające jej na radość z wolnego czasu, odpoczynek z dziećmi, regenerację. W poniedziałek rano mijają, jak ręką odjął. Jest zmobilizowana na nowo, gotowa do aktywności.

Niestety, to nic nietypowego.

Stres wynika z braku odpoczynku

Kiedy przez cały tydzień Agnieszka działa na najwyższych obrotach – w pracy, domu – jej ciało jest wciąż w napięciu. Wiecznie w gotowości do mobilizacji, do działania. Kiedy przychodzi czas na odpoczynek, okazuje się, że organizm nie umie automatycznie przełączyć się na tryb „zwalniam”. I pojawia się ból. Równowaga została zaburzona przez lata życia w codziennym stresie i napięciu. Agnieszka nie odpoczywa, nie regeneruje się.

Znam dobrze tę sytuację, sama przeżywałam ją przez lata.

Objawy stresu

Takie dolegliwości dają o sobie znać, kiedy w naszym ciele pojawia się nierównowaga w układzie nerwowym. Jeśli przez długi czas dominuje część odpowiedzialna za aktywność, walkę, działanie – serce bije mocnej, wzrasta ciśnienie krwi, nakręca nas adrenalina, tracimy umiejętności naturalnej regeneracji. Rośnie poziom kortyzolu – hormonu stresu, pojawiają się problemy z odpornością, podatność na infekcje.

Niektórych boli głowa, innych brzuch, plecy, barki, kręgosłup lędźwiowy. Jednym tylko podczas zmęczenia, inni czują ból codziennie. Są też objawy, których w ogóle nie łączymy ze stresem – np. wędrujący ból stawów – raz bolą kolana, innym razem nadgarstki. Zaburzenia miesiączkowania, trudności w zasypianiu, napady paniki. 

Mnie dotknęły problemy z ciągłymi napięciami, bólami pleców i migrenami. Lista wizyt u rehabilitantów, masażystów, akupunkturzystów jest długa. Najczęściej były to zabiegi sprawiające mi ból. Kilka lat temu poznałam terapię manualną metodą Bowena. U mnie zadziałało po kilku zabiegach. Od kiedy tego doświadczyłam, zmieniłam swoje życie zawodowe.  Chciałam się tego nauczyć i zrozumieć: jak to możliwe, że dotykiem można wyleczyć tyle dolegliwości?

Jak technika Bowena działa na stres?

Terapia manualna technika Bowena polega na naciskaniu różnych miejsc na ciele (u każdego klienta zabieg wygląda inaczej), co uruchamia procesy regeneracji. Impuls, który daje terapeuta, działa na układ nerwowy i pozwala na przełączenie się organizmu w tryb „odpoczynek i leczenie”. Ciało odpręża się, pozbywa stresu, napięcia – po prostu naprawia się.

Terapia nie jest masażem, ani bioenergoterapią, żadne to „czary mary”, jak często określa się naturalne metody leczenia. Jest wykonywana dłońmi, to zabieg delikatny, nie sprawiający bólu. Nie masuje się całego ciała używając siły, tylko naciska na tkankę łączną i receptory nerwowe, a kluczem do sukcesu jest precyzja i wiedza, które punkty u konkretnej osoby należy pobudzić. Terapeuta pracuje na powięzi, mięśniach, ścięgnach, więzadłach oraz nerwach. To wymaga ogromnej precyzji, wynikającej z doświadczenia i odpowiednich kwalifikacji zawodowych.

Kiedy wskazana jest terapia metodą Bowena?

Terapia jest nieinwazyjna i bezpieczna, może być stosowana u ludzi zdrowych, jak i chorych, w każdym wieku, seniorów i niemowląt. W trzyletniej praktyce nigdy nie spotkałam z powikłaniami po terapii. Jest naturalna, jej celem jest pobudzenie naszych naturalnych, wrodzonych zdolności regeneracyjnych, które zostały z różnych powodów (stres, uraz) zaburzone.

Terapię Bowena stosuje się:

– przy bólach głowy, migrenach

– przy problemach trawiennych – zgaga, biegunki, zparcia, bóle brzucha, niestrawność

– przy chorobach tarczycy

-przy chorobach kobiecych (bolesne miesiączki, nietrzymanie moczu, nawracające infekcje) oraz w okresie menopauzy

  u osób dotkniętych kontuzjami lub urazami

– u kobiet w ciąży (przynosi ulgę w dolegliwościach ciążowych) i starających się o dziecko

– u niemowląt (w pobudzeniu odruchu ssania, uśmierza kolki i wpływa korzystnie na sen)

– u osób ze słabą odpornością

– u osób zestresowanych i zmęczonych

Zazwyczaj stan zdrowia ulega korzystnej zmianie już po 2-3 sesjach. Ciało naturalnie odzyskuje umiejętność autoregeneracji. Skuteczne radzenie sobie ze stresem jest umiejętnością niezbędna we współczesnym świecie, który gna do przodu w ogromnym tempie.

Zapraszam na zabieg. Pozwólcie sobie „zwolnić”.

Zapisz się na zabieg:

Kasjana Cisowska terapeuta techniki Bowena

tel. 575-264-654